Reklama
  • Wtorek, 31 stycznia (13:00)

    Doda. Odda kłopotliwy pierścionek?

Miał być ślub. Skończyło się sądową batalią

Szłam do ołtarza... Ale dobrze, że do niego nie doszłam. Dziękuję Wysokiemu Sądowi, że przychylił się do mojej propozycji wyrzucenia z życia symbolu przyszłej umowy małżeńskiej i mogę z ulgą zwrócić pierścionek zaręczynowy, który ciążył mi przez ostatnie miesiące w oczekiwaniu na decyzję Sądu – napisała kilka dni temu Dorota Rabczewska (32) na Facebooku.

O co chodzi? To pokłosie sądowego sporu pomiędzy nią a jej byłym narzeczonym, biznesmenem Emilem Haidarem (35). Para zaczęła spotykać się w połowie 2014 roku. Miała być wielka miłość i ślubne plany, ale w listopadzie ubiegłego roku wszystko się skończyło. Związek rozpadł się. Wówczas wydawało się, że tych dwoje nic już nie łączy. Ostatni raz połączył ich jednak sąd, bo były narzeczony piosenkarki, po ich rozstaniu, złożył pozew o zwrot drogich prezentów, które podarował Dodzie!

Mało dyplomatyczna wojna

Reklama

Emil Haidar chciał, żeby piosenkarka zwróciła pierścionek wart ok. 200 tys. zł oraz luksusową sukienkę i torebkę. Po krótkiej rozprawie wyrokiem z dnia 26 października 2016 roku sąd nakazał pozwanej wydanie spornego pierścionka oraz zasądził od niej na rzecz Haidara kwotę 9171 złotych tytułem zwrotu opłaty od pozwu.

Co ciekawe, obie strony obwieściły, że odniosły sukces. Doda zadowolona jest z tego, że sąd odrzucił możliwość zwrotu cennych prezentów przez nią. Nie zamierza zatrzymywać też pierścionka. – Z kokardą wyślę go w nadziei, że rozmiar będzie pasował.

A właściwie jestem pewna, że będzie – pisze na Facebooku piosenkarka. Jej były ukochany mówi, że chodziło mu o to, że po rozstaniu Doda deklarowała, że przekaże pierścionek na aukcję charytatywną, co nie stało się do dziś, i uważa, że sąd stanął po jego stronie.

– Cieszę się, że dzięki wyrokowi środki pozyskane z tego pierścionka zasilą konto WOŚP – napisał Haidar we własnym oświadczeniu, twierdząc, że teraz czeka na ewentualne odwołanie Dody.

– Jej pazerność może wskazywać na to, że ta sprawa jeszcze się nie zakończyła – dodaje mało dyplomatycznie Haidar. Trzeba przyznać, że cała sprawa pozostawia duży niesmak. Ktoś tu chyba jednak przekroczył dżentelmeńskie zasady.

Życie na gorąco

Zobacz również

  • Nie kończą się kłopoty Dody (32), która rok temu rozstała się z Emilem Haidarem. Jak donoszą media, czekają ją kolejne batalie sądowe, a być może także wizyta komornika. – Mój narzeczony, który... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.